- Idziesz do domu, hej?
- Hej, idę. (lub) - Hej, hej.
Jakoś ciężko mi się przyzwyczaić do ahoj i najczęściej mówię do ludzi hej! na przywitanie, co wydaje mi się wywołuje u nich lekką konsternację.
Ale z pewnością czeka mnie więcej językowych wpadek. W końcu jestem w kraju, gdzie miłość to láska, odjazdy to odchody, a zepsute koparki (o zgrozo!) to poruchane rýpadla.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz